Covid-19 w Izraelu

Pojawił się Koronawirus…

Przez ostatnie 2 lata Izrael przeżywał „dosłowny najazd” turystów. Brakowało miejsc w hotelach, brakowało autobusów i przewodników. Ciężko było przedostać się z miejsca do miejsca bez korków zarówno transportowych jak i między zwiedzającymi. Do Grobu Pańskiego czy do Żłóbka stało się po kilka godzin. Wszyscy myśleli, że w tym roku będzie 2x więcej turystów niż w 2019. I tu nagle… pojawił się Koronawirus Covid-19.

 

Wszystko zamknięte, przewodnicy bez pracy…

4 marca zaczęto wyrzucać turystów. Zamknięto wszystkie granice łącznie z Palestyną. Zamknięto wszystko oprócz sklepów spożywczych. Można było wychodzić tylko z psem na 100 m od domu lub do sklepu, z resztą podobnie jak w Polsce. Liczba zachorowań zaczęła spadać już w maju. Zaczęto wszystko otwierać. Niebo nad Izraelem miało zostać otwarte już 1 lipca co dawało ogromną nadzieję zarówno pielgrzymom jak i polskojęzycznym przewodnikom, którzy nadal pozostają bez pracy.

 

Spadek zachorowań…

Izrael okrzyknięto najbezpieczniejszym miejscem na Ziemi. Liczba zachorowań dziennych spadła do 5 dziennie. Premier Natanyahu ogłosił „wolność” i wezwał naród do wyjścia na ulice, do barów, na plażę. Wszyscy mieli zacząć ponownie cieszyć się życiem. Zaczęło latać do Izraela coraz więcej samolotów a kiedy otworzono niebo nad Europą, wszyscy obywatele rozproszeni po świecie mogli wreszcie wrócić.

 

Pobyt w kwarantannie…

Wcześniej latały tylko izraelskie samoloty Israir i po powrocie każdy był przewożony i lokowany w wyznaczonym hotelu na 14-dniową kwarantannę. Aktualnie, jeśli ktoś jest w stanie udowodnić, że może spędzić kwarantannę w swoim domu lub wynajętym mieszkaniu, gdzie będzie sam, to jest wypuszczany z lotniska jedynie po wypełnieniu ankiety: gdzie będzie i jakie tam ma warunki. Mimo, że policja już nie sprawdza to wywiad wewnętrzny Szin Bet zwany potocznie Szabakiem ma prawo namierzać telefony obywateli. Za nie dostosowanie się do przepisów kwarantanny płaci się mandat w wys. 5000 szekli (ok 5 tys zl) oraz wówczas przewożonym się jest do hotelu na resztę dni. I tak, z nadzieją na normalne w reszcie życie, w najbezpieczniejszym kraju w dobie korony, wróciłam z Polski i ja – właścicielka polskiego biura podróży w Izraelu.

 

 

Wzrost zakażeń…

Jednak 2-3 dni przed otwarciem Europy, w Izraelu odnotowano znaczny wzrost zakażonych. Okrzyknięto, że przez kraj przechodzi druga fala korony. Z dnia na dzień było coraz więcej chorych, dziś osiągnęła poziom 1400 nowych chorych dziennie. Wszystko zaczyna się od nowa. Izraelczycy, którzy uwielbiają podróżować, z braku możliwości wyjazdu za granicę, zaczęli podróżować i zwiedzać swój kraj. Zwłaszcza, że zaczęły się szkolne wakacje.

 

 

Restauracje, plaże i hotele…

Mimo dużego zagrożenia kawiarnie, restauracje i plaże a także domy towarowe czy hotele w Eilacie, pękają w szwach od turystów, choć za brak maseczki nawet na powietrzu czy samochodzie (jeśli jest więcej niż 1 osoba) otrzymuje się mandat w wys. 500 szekli. W parkach narodowych jest mnóstwo zwiedzających. Jedynie miejsca ważne dla chrześcijan, z braku pielgrzymów, świecą pustkami.

 

2 dni temu zwiedzałam po raz pierwszy, od 11 lat jak tu mieszkam, pustą Bazylikę Grobu Pańskiego. Dziś została zamknięta. Betlejem pozostaje ponownie zamknięte już od 2 tygodni. Jeśli sytuacja się nie zmieni, w przyszłym tygodniu znów rząd ma wznowić ogólne zamknięcie tzw. lock down na 40 dni.

 

Polscy przewodnicy bez pracy…

Otwarcie granic, które miesiąc temu przesunięto na 1 sierpnia, pozostaje pod dużym znakiem zapytania. Właściciele restauracji i barów drżą przed ponownym zamknięciem. Znów odwoływane są wesela, zamykane spa, baseny i siłownie. Polskojęzyczni przewodnicy dalej pozostają bez pracy, pielgrzymi nie mogą się doczekać zwiedzania V Ewangelii jaką jest odkrywanie Ziemi Świętej. Ale jeszcze tu wrócą a my polskojęzyczni przewodnicy i polska firma w Izraelu, będziemy na nich czekać. Jeszcze zwiedzanie Izraela się nie skończyło, jeszcze będzie dobrze, jeszcze będzie pięknie… Do zobaczenia w Jerozolimie.

 

Anna Szczypińska – właściciel polskiego biura podróży w Izraelu

 

Tagi: Covid-19 w Izraelu, Koronawirus, polskojęzyczni przewodnicy bez pracy, polska firma, Jerozolima, Bazylika Grobu Pańskiego, biuro podróży w Izraelu, otwarcie granic, wzrost zakażonych, pandemia,